Czas dla niej nie istnieje. Alfa Romeo 156 jest z nami prawie od 30 lat, ale wciąż uwodzi swoim ponadczasowym wdziękiem.

Początek lat 90. był dla Alfy Romeo dość burzliwym okresem. Z jednej strony włoska marka borykała się z kłopotami finansowymi i niską jakością swoich samochodów. Z drugiej żyła nadzieją, że przejęcie przez Fiata kilka lat wcześniej odmieni jej los. Pierwszy opracowany wspólnie samochód, Alfa Romeo 155 z 1992 roku, został jednak chłodno przyjęty i okazał się porażką. Szefostwo zdecydowało więc o natychmiastowym rozpoczęciu prac nad jego następcą. Nadano im wagę absolutnie priorytetową, opóźniając bardziej zaawansowany projekt następcy modelu 164.
Nowym modelem Alfa Romeo chciała udowodnić, że potrafi robić samochody które są nie tylko piękne i szybkie, ale również dobrze wykonane. Włoska marka podeszła do zadania z dawno niewidzianym u siebie rozmachem. Już na samym początku projekt nadwozia zlecono trzem firmom: Pininfarinie, ItalDesign Giugiaro i wewnętrznej Centro Stile Alfa. Ostatecznie, Włosi wybrali propozycję wewnętrznej grupy, kierowanej przez Waltera de Silvę. Dla stylistów, wśród których był Polak Zbigniew Maurer, kluczowe było znalezienie “esencji piękna”, które latami wyróżniało Alfy Romeo. W tym celu garściami czerpano z bogatej historii marki a głównym źródłem inspiracji była Alfa Romeo Giulietta z lat 50. XX wieku.
Rezultat był iście olśniewający. Nowy samochód fenomenalnie łączył nowoczesny design z elementami klasycznych Alf. Wyeksponowane “scudetto” – charakterystyczny wlot powietrza w kształcie tarczy – pięknie współgrał ze światłami i dynamicznymi przetłoczeniami. Piękne metalowe klamki przednich drzwi w starym stylu połączono z klamkami tylnych drzwi schowanymi obok bocznej szyby. Ten nowatorski na tamten czas zabieg designerski, miał na celu zachowanie płynności przetłoczeń oraz nadanie autu sylwetki coupe. Jako całość, auto prezentowało się wybitnie stylowo. Zresztą, dla wielu to do dzisiaj jeden z najlepszych projektów Waltera de Silvy.
Środek również zachwycał, przynajmniej pod względem wizualnym. Tak jak nadwozie, kabina łączyła styl retro z nowoczesnością. Piękne zegary, konsola zwrócona w stronę kierowcy i sportowe fotele nadawały sportowego szyku. Klienci mogli nawet zamawiać kierownicę i deska rozdzielczą wykończone drewnem mahoniowym! Pod względem jakości i stylu, był to gigantyczny skok naprzód w porównaniu do lichych i biednych kokpitów starszych modeli Alfy Romeo. Jedynym poważnym mankamentem była ogólna ciasnota kabiny, ale było to świadome wyrzeczenie w pogoni za stylem.

Technicznie, samochód nie był już tak nowatorski. Naturalnie, korzystał w całości z “pospolitych” części koncernu Fiata, ale Włosi zrobili doskonałą robotę by je ukryć. Bazę stanowiła platforma C1 (wywodząca się jeszcze z Fiata Tipo), wykorzystana już w modelach Bravo/Brava i Marea. Konstruktorzy mocno ją jednak zmodyfikowali. Dla Alfy Romeo 156 powiększono rozstaw osi oraz zastosowano zupełnie nowe zawieszenie. Z przodu zamontowano podwójne wahacze, a konstrukcja tylnego zawieszenia oparta o kolumny MacPhersona pochodziła z modelu 164.
Gama silników też była wyjątkową mieszanką. Poza czterocylindrowymi benzynowymi jednostkami Twin Spark (1.6, 1.8 i 2.0), dla najbardziej wymagających koneserów Włosi oferowali genialny silnik 2.5 V6 Busso. Jednak najwięcej uwagi dostawały przełomowe turbodiesle JTD. Były to pierwsze na świecie jednostki wysokoprężne wykorzystujące wtrysk common rail, montowane w samochodach osobowych. Ultranowoczesne na swoje czasy silniki łączyły dobre osiągi z niskim zużyciem paliwa i świetną, jak na diesla, kulturą pracy.
Alfa Romeo oficjalnie przedstawiła model 156 jesienią 1997 roku, zaczynając całkowicie nowy rozdział. Dziennikarze nazwali 156 “przełomowym”. Faktycznie, po raz pierwszy model Alfy Romeo był nie tylko piękny, ale również dobrze wykonany, dobrze się prowadził i posiadał najnowocześniejszą technikę. Zasłużenie, Alfa Romeo 156 zdobyła tytuł Europejskiego Samochodu Roku 1998, po raz pierwszy w historii firmy.
Sukces rynkowy przyszedł równie szybko. Przez pierwsze 4 miesiące Alfa Romeo sprzedała 90 000 egzemplarzy modelu 156. Choć w porównaniu do niemieckich konkurentów były to skromne liczby, dla włoskiej marki były ogromnym sukcesem. Przez kolejne lata 156 była motorem napędowym Alfy Romeo, pomagając znacząco zwiększyć jej udział w europejskim rynku.
Alfa Romeo sukcesywnie poszerzała ofertę modelu 156. W 2000 roku zaprezentowano kombi Sportwagon a w 2001 roku sportową wersję GTA. Pojawiły się też odmiany terenowe, Sportwagon Q4 i Crosswagon Q4. W 2003 roku auto poddano znacznemu liftingowi, inspirowanemu konceptem Brera. W takiej formie 156 przetrwała do końca produkcji; wersji sedan w 2005 roku a wersji kombi w 2007 roku.
Finalnie, wyprodukowano 673 435 egzemplarzy Alfy Romeo 156, co czyni ją jednym z najpopularniejszych modeli marki. Dla wielu, to też najlepsza współczesna Alfa Romeo.

O miniaturze – Alfa Romeo 156
Srebrna “156-ka” to druga Alfa Romeo w mojej kolekcji. Pierwsza, 156 Crosswagon, pojawiła się 14 lat temu! Dzisiejszy modelik pochodzi od firmy Solido. Jest to edycja specjalna, zapakowana w dealerskie metalowe pudełko z logo Alfy Romeo. Wskazuje to, że model ma najprawdopodobniej tyle lat co prawdziwe auto, czyli 29!
Ogólnie, jest to bardzo dobra miniatura która nie zdradza swojego wieku. Nie odbiega jakością nawet od młodszego modelu Alfy 156 od Minichamps. Naprawdę świetnie wygląda malowane wnętrze. Odwzorowano nawet tak mały detal jak skalowanie zegarów!
Tym bardziej zaskakuje główny mankament miniatury Solido jakim jest odwzorowanie obręczy kół. Ich wzór jest całkowicie skopany. Solido stworzyło jakąś dziwną hybrydę alufelg z pięcioma pierścieniami oraz bazowych kołpaków. Mniemam, że w zamyśle miały to być alufelgi, niestety ich wzór jest daleki od oryginału. Wystarczy obejrzeć zdjęcia w internecie by z łatwością dostrzec różnicę.
Pomimo tego, Alfa Romeo 156 od Solido jest godna polecenia. Szczególnie, jeśli weźmiemy pod uwagę cenę. Za niewielką kwotę otrzymujemy bardzo fajny modelik!
Jak zwykle, zapraszam Was do galerii zdjęć oraz do odwiedzania MiniAutomobili na Instagramie i Facebooku!
*** ENGLISH ***
Time doesn’t exist for her. The Alfa Romeo 156 has been with us for almost 30 years, but still seduces with her timeless charm.

The early 1990s were a rather turbulent period for Alfa Romeo. On one hand, the Italian brand struggled with financial problems and low quality of its cars. On the other, it lived on hope that the takeover by Fiat a few years earlier would change its fate. However, the first jointly developed car, the 1992 Alfa Romeo 155, got a cold reception and turned out to be a failure. The management therefore decided to immediately begin work on its successor. The project was given absolute priority, pushing past the more advanced development of the replacement for the larger 164.
With the new model Alfa Romeo wanted to prove, that it can make cars that are not only beautiful and fast, but also well made. The Italian brand tackled the project with a boldness it hadn’t shown in years. From the outset, the body design was commissioned to three studios: Pininfarina, ItalDesign Giugiaro and Alfa Romeo’s in-house Centro Stile. Ultimately, the Italians chose the proposal of the in-house team led by Walter de Silva. For the designers, the key objective was to find the “essence of beauty” that had distinguished Alfa Romeos for years. The designers turned to the brand’s rich heritage for answers, drawing most heavily on the 1950s Alfa Romeo Giulietta.
The result was truly stunning. The new model brilliantly blended modern styling with classic Alfa Romeo design cues. The prominent “scudetto”—the brand’s signature shield-shaped grille – paired perfectly with the headlights and flowing, sculpted lines. Beautiful, old-school metal handles on the front doors were complemented by cleverly concealed rear handles tucked beside the rear side windows. This innovative design feature for its time was intended to not interrupt the shutlines and give the car a coupé-like silhouette. Altogether, the car looked exceptionally stylish. In fact, many still consider it one of Walter de Silva’s best designs.
The interior was equally impressive—at least visually. Like the exterior, the cabin blended retro styling with modernity. Beautiful dials, a driver-oriented centre console and sporty seats created a sporty, but refined character. Buyers could even opt for a mahogany-trimmed steering wheel and dashboard for the extra premium feel. In both quality and design, it was a giant leap forward compared to the flimsy and cheap cockpits of older Alfa Romeos. The only real downside was the tight cabin space—but that was a deliberate trade-off in pursuit of style.

Mechanically, the car was less innovative. Naturally, it relied entirely on “ordinary” Fiat Group components, but the Italians did an excellent job of disguising them. The foundation was the C1 platform (tracing back to the Fiat Tipo), already used in the Bravo/Brava and the Marea. However, the engineers modified it extensively. For the Alfa Romeo 156, the wheelbase was extended and an entirely new suspension setup was introduced. Double wishbones were fitted at the front, while the rear suspension, based on MacPherson struts, was carried over from the 164.
The engine range was also an extraordinary mix. Alongside the four-cylinder Twin Spark petrol units (1.6, 1.8, and 2.0), the Italians offered the brilliant 2.5-litre V6 Busso engine for the most demanding enthusiasts. However, it was the groundbreaking JTD turbodiesels that attracted the most attention. These were the world’s first passenger-car diesel engines to use common rail fuel injection. Cutting-edge in their day, they delivered a blend of strong performance, impressive fuel efficiency and remarkable smoothness for a diesel.
Alfa Romeo officially presented the 156 in autumn 1997, marking a completely new chapter. Journalists called the 156 “a breakthrough.” Indeed, for the first time an Alfa Romeo wasn’t just beautiful, but also well-built, handled well and featured cutting-edge technology. The Alfa Romeo 156 went on to deservedly win the 1998 European Car of the Year award – a first in the brand’s history.
Commercial success came just as quickly. In the first four months, Alfa Romeo sold 90,000 units of the 156. Although relatively modest compared to German competitors, these numbers were a huge achievement for the Italian brand. In the following years, the 156 served as a driving force behind Alfa Romeo, significantly helping to increase its share of the European market.
Alfa Romeo gradually expanded the 156 model range. In 2000, the Sportwagon estate was introduced, followed in 2001 by the high-performance GTA version. All-wheel-drive versions also joined the range, including the Sportwagon Q4 and Crosswagon Q4. In 2003, the model received a major facelift inspired by the Brera concept car. In this updated form, the 156 stayed in production until the end of its run—ending for the sedan in 2005 and for the estate in 2007.
A total of 673,435 units of the Alfa Romeo 156 was produced, making it one of the brand’s most popular models. For many, it is also the best modern Alfa Romeo to date.

About the miniature – Alfa Romeo 156
The silver 156 is the 2nd Alfa Romeo in my collection. The first one, the 156 Crosswagon, appeared 14 years ago! Today’s model comes from Solido. This is a special edition, packed in a branded metal box with Alfa Romeo logo. This indicates that the model is most likely as old as the real car – 29 years!
Overall, it’s a very good miniature that doesn’t show its age. Its quality doesn’t differ even from the newer Alfa 156 model by Minichamps. The painted interior looks fantastic. They even reproduced such a small detail as the dial markings!
Considering this, the model’s main flaw – the wheel rims – comes as even more of a surprise. They are completely messed up! Solido created some strange hybrid of the bespoke five-ring alloy wheel design and the basic hubcaps. I suspect they were meant to be alloy wheels all along, but unfortunately their design is far from the original. Just take a look at photos online and you can easily spot the difference.
Depsite this, the Alfa Romeo 156 from Solido is worth buying. Particularly, when we consider the price. For a low sum we get a very nice model!
As always, feel free to check out the image gallery and of course visit MiniAutomobile on Instagram and Facebook!















