Po nijakich latach 90. francuska firma w końcu się przebudziła. Modelem C3 Citroën wyraźnie potwierdził, że wraca do swojej dawnej, świetnej formy. Sympatyczne, bąbelkowate nadwozie przypominające legendarne 2CV przyniosło powiew świeżości i komercyjny sukces.

Z jakiegoś niewyjaśnionego powodu, marka która ma w swoim portfolio całą masę nietuzinkowych i awangardowych samochodów, w latach 90. całkowicie zatraciła swój polot. W szczególności Saxo i Xsara wyglądały wybitnie nudno, na tle wcześniejszych projektów Citroëna. Zwiastunem nadchodzących zmian okazał się prototypowy Citroën C3 Lumière z 1998 roku. I właśnie ten ekstremalnie obły i przeszklony koncept przeistoczył się w następcę Saxo – dobrze nam dzisiaj znanego Citroëna C3.
Za kształt ostatecznej wersji samochodu odpowiedzialni byli Donato Coco i Jean-Pierre Ploué. Model produkcyjny było oczywiście o wiele mniej radykalny od prototypu, ale podstawowe elementy stylistyczne jak dość wysokie, obłe nadwozie i łukowaty dach pozostały niezmienione. Swoim kształtem, samochód jednoznacznie przywodził na myśl legendarne 2CV. Choć akurat Citroën bardzo niechętnie na te porównania reagował, twierdząc że 2CV nie było inspiracją przy projektowaniu. Strasznie trudno w to uwierzyć patrząc na oba auta, ale nawet jeśli to prawda, świadczy to tylko o pozytywnych skojarzeniach.
A same pozytywne skojarzenia mieli wszyscy, kiedy w 2001 roku Citroën oficjalnie przedstawił C3 podczas targów motoryzacyjnych we Frankfurcie, a sprzedaż rozpoczęła się w styczniu 2002. Francuska firma po raz pierwszy od lat zaoferowała mały samochód, który był inny od pozostałych. Śmiała stylistyka łącząca miękkie, obłe linie z ostrymi detalami stanowiła największy wyróżnik. Auto wyglądało świeżo i ciekawie.
Równie ciekawie C3 wyglądało w środku, choć nie było tu już miejsca na żadne ostre kąty. W środku królują obłości. W połączeniu z dużym przeszkleniem (które mogło być jeszcze większe dzięki opcjonalnemu panoramicznemu dachowi) i miękkimi, welurowymi siedzeniami, tworzy to niezwykle przytulną atmosferę. Podkreśloną dodatkowo jasnymi tworzywami, typowymi dla aut z tego okresu.

W kontrze do fikuśnej stylizacji mamy za to zaskakująco zwyczajne rozwiązania techniczne. Citroën C3 korzystał bowiem z bardzo wielu części Peugeota 206, które jednak świetnie ukryto.
Oferta silników również była całkiem zwyczajna, ale idealnie skrojona pod klasę pojazdu. Składała się z benzynowych jednostek 1.1 (60 KM), 1.4 (75 KM), 1.4 16V (90 KM) i 1.6 16 V (110 KM) oraz turbodiesli 1.4 HDI (68/92 KM) i 1.6 HDI (92/110 KM). Do wyboru były też trzy rodzaje skrzyń biegów: pięciobiegowa manualna, czterobiegowa automatyczna i półautomatyczna SensoDrive.
Nietuzinkowo Citroën podszedł natomiast do kwestii rodzajów nadwozia. Podstawową wersją C3 był pięciodrzwiowy hatchback, skierowany do rodzin i osób potrzebujący przestrzeni i praktyczności. W ofercie był też szalony C3 Pluriel łączący cechy hatchbacka, pick-upa i kabrioletu, choć wyglądem całkowicie różnił się od zwykłego C3. Znalazło się też miejsce dla pseudoterenowej wersji XTR. Citroën nie zdecydował się natomiast na trzydrzwiowe C3, bo tę rolę przejął bazujący na C3, ale mniejszy od niego model C2.
Kariera rynkowa Citroëna C3 kończyła się etapami. Najpierw w 2009 roku w Europie, a 3 lata później w Ameryce Południowej. Auto zastąpiła kolejna generacja, produkowana od 2009 roku. Citroën C3 pierwszej generacji okazał się jednak na tyle udaną mieszanką, że sprzedał się w liczbie ponad 2,2 mln egzemplarzy! Czyni go to jednym z najpopularniejszych Citroënów w historii.

O miniaturze – Citroën C3
Jaka szkoda, że Norev nie robi już tak dopracowanych miniatur w skali 1:43! Pomimo 25 lat na karku, ten model Citroëna C3 wygląda o kilka klas lepiej niż nowe wypusty firmy. Tutaj nie znajdziemy żadnych uproszczeń czy zabawkowych plastikowych kółek. Nic z tych rzeczy! Poziom odwzorowania jest niezwykle wysoki, zarówno w środku jak i na zewnątrz. Producent pokusił się nawet o odwzorowanie elektronicznego prędkościomierza!
Norev wypuścił przedliftingowe C3 w kilku wersjach kolorystycznych. Poza prezentowanym przeze mnie błękitnym Lucia, dostępny jest jeszcze: czarny Exy, srebrny Aluminium, czerwony Lucifer, jasnozielony Lenz i ciemnozielony Hurlevent, więc każdy powinien znaleźć coś dla siebie.
Zapraszam Was do galerii zdjęć mojego modelu oraz oczywiście stron MiniAutomobile na social mediach: Facebooku i Instagramie!
*** ENGLISH ***
After the rather lackluster 90’s, the French brand finally awakened. With the C3, Citroën certainly proved it’s returning to its former glory. A likeable bubble design reminiscent of the legendary 2CV, brought a breath of fresh air and a commercial success.

For reasons difficult to explain, the brand that has a portfolio full of unconventional and avant-garde cars, completely lost its flair by the 90’s. The Saxo and the Xsara in particular, looked exceptionally dull against Citroën’s earlier designs. A preview of the coming changes arrived with the 1998 Citroën C3 Lumière prototype. This extremely rounded, glass-heavy concept car would eventually evolve into the replacement for the Saxo – the Citroën C3 we know so well today.
The final shape of the car was the work of Donato Coco and Jean-Pierre Ploué. The production car was of course much less radical than the prototype, but the key styling cues – the tall, rounded body and curved roofline – remained. Its shape unmistakably evoked the legendary 2CV. Although Citroën was rather reluctant to embrace those comparisons, claiming that the 2CV had not served as inspiration for the design. Now, that is very hard to believe when you look at the two cars. But, even if it’s true, it just shows a positive sentiment towards the car.
Those positive sentiments were widely shared when Citroën officially revealed the C3 at the Frankfurt Motor Show in 2001, with market launch following in January 2002. For the first time in many years, the French manufacturer offered a small car that dared to be different. Its bold styling — combining soft curves with sharp details – became it’s defining feature. The car looked fresh and interesting.
The C3 looked just as interesting on the inside, although there was no room for any sharp angles. Rounded shapes dominated the interior. Combined with the large glass area (which could be made even larger with the optional panoramic roof), and soft velour seats, it created an exceptionally cozy atmosphere. The light-colored materials typical of the era emphasized this airy and welcoming character even further.

In contrast to its quirky styling, however, the technical side of the Citroën C3 was surprisingly conventional. It shared a large number of parts with the Peugeot 206, but they were all well hidden.
The engine lineup was also fairly standard, yet perfectly appropriate for a car of this class. It consisted of 1.1 (60 hp), 1.4 (75 hp), 1.4 16V (90 hp), and 1.6 16V (110 hp) petrol engines, alongside 1.4 HDi (68/92 hp) and 1.6 HDi (92/110 hp) turbodiesels. Buyers could also choose between three types of transmissions: a five-speed manual, a four-speed automatic, and the semi-automatic SensoDrive gearbox.
Citroën took a rather unconventional approach to body styles however. The standard C3 came as a five-door hatchback aimed at families and buyers looking for practicality and interior space. The range also included the wild C3 Pluriel, blending elements of a hatchback, pickup, and convertible, though visually it looked completely different from the regular C3. There was also a pseudo-off-road XTR version. However, Citroën skipped a three-door C3 altogether, leaving that role to the smaller C2, based on the C3.
The Citroën C3 bowed out in stages, disappearing from Europe in 2009 before ending production in South America three years later. It was succeeded by a new generation launched in 2009. Still, the original C3 turned out to be a remarkably successful formula, with more than 2.2 million cars sold — enough to make it one of the most popular Citroëns of all time.

About the miniature – Citroën C3
It’s certainly a pity that Norev no longer produces such well-made 1:43 scale models. Despite being 25 years old, this Citroën C3 model looks leagues ahead of the company’s current output. There are no cost-cutting measures or cheap-looking plastic wheels to be found here. The attention to detail is outstanding, both in the cabin and on the exterior. Norev even replicated the electronic speedometer!
The pre-facelift C3 was offered in a number of colour schemes. Apart from the light blue Lucia example featured here, you can also choose from black Exy, silver Aluminium, red Lucifer, light green Lenz, and dark green Hurlevent — certainly something for everyone.
Go and check out the image gallery of my model and of course the MiniAutomobile social pages on Facebook and Instagram!
















